Tomasz Rodowicz o Polsce i Niewidzialnym Moście

A to Polska właśnie…… w teatralny.pl    Tu przyjeżdżają co roku dziesiątki ludzi: pisarzy, muzyków, ludzi teatru i plastyków, żeby znaleźć spokój, inspirację i warunki do tworzenia i współtworzenia z ludźmi stamtąd. Z Fundacją Pogranicze.IV

Na koniec świąt zjechaliśmy dość niezapowiedzianie do Krasnogrudy, do Czyżewskich. To miejsce bardzo szczególne, koniec Polski, pogranicze. Tu przyjeżdżają co roku dziesiątki ludzi: pisarzy, muzyków, ludzi teatru i plastyków, żeby znaleźć spokój, inspirację i warunki do tworzenia i współtworzenia z ludźmi stamtąd. Z Fundacją Pogranicze, z pogranicza z Litwą, z różnych kultur, języków i tradycji. Krzyś Czyżewski pokazywał nam miejsce, gdzie latem odbył się poniżej dworu Miłosza performans (on woli to nazywać misterium) kilkuset osób na temat budowania mostu. Mostu wirtualnego, mostu mentalnego. Z pięknymi instalacjami, rytuałami i śpiewami. Mostu, którego nie było, mostu między ludźmi, kulturami, językami i religiami. Pojawiło mi się idiotyczne pytanie, czy jest szansa po powrocie do miast na jakąś rozmowę? Na próbę budowania jakichkolwiek mostów? Ale nie na debatę publiczną, tylko jakąś ludzką rozmowę. Nie z politykami, z ludźmi. Zanim pójdziemy na barykady. Czy już tylko inwektywy po obu stronach? I przepaść? czytaj całość

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *